Video
Instytucja Filmowa Silesia Film
jest instytucją kultury
Samorządu Województwa Śląskiego

Aktualności

28.12.2018

Dziś odbył się pogrzeb Kazimierza Kutza. Żegnamy wielkiego artystę i Ślązaka.

Żegnamy wielkiego artystę i Ślązaka. Człowieka, którego życiorys narzuca konieczność poszerzenia definicji "lokalnego patrioty". Artysty, który działając dla regionu nie zamknął się w jego granicach, lecz niejako dał go Polsce malując na ekranie obraz Ślązaka przywiązanego do podstawowych wartości: wolności, rodziny, domu. Kutz nie tylko stworzył filmowy Śląsk, ale wniósł go na poziom mitu, nadając Śląskowi z jednej strony charakter unikatowy i ponadczasowy, a jednocześnie wskazując, że to właśnie tu na Śląsku respektuje się normy i zasady uniwersalne, które są lub przynajmniej powinny być wspólne dla każdej społeczności. Ów mit Śląska stał się ważny nie tylko dla kinematografii, ale dla kultury polskiej w ogóle. Nie dał o tym regionie Kazimierz Kutz ani Polsce, ani światu zapomnieć. 


O Śląsku nie tylko tworzył filmy, lecz także tu, na początku lat 70., stworzył Zespół Filmowy "Silesia", który w zamyśle jego twórcy, miał być alternatywnym wobec Warszawy centrum produkcji filmowej. Dzięki tej aktywności, dziś mało popularyzowanej przez historyków kina, polska kinematografia otrzymała tak znaczące arcydzieła, jak "Sanatorium pod klepsydrą" Wojciecha Jerzego Hasa, "Wilczyca" Marka Piestraka, czy "Na wylot" Grzegorza Królikiewicza.


Trudno jest poznawać dorobek filmowy Kutza w oderwaniu od jego autora. Kazimierz Kutz, którego właśnie żegnamy, był, jak "Paciorki jednego różańca", dla partyjnych działaczy. Uwierał. Nie był osobą dostosowującą się do ludzi i okoliczności. Trudno było przewidzieć jego zachowanie i reakcję, co oczywiście miało swoją cenę, ale też powodowało, że owa nieszablonowość stawała się coraz bardziej pożądaną wartością. Dziś, kiedy jesteśmy karmieni nic nie znaczącymi treściami, Jego dobitne Słowo miało jeszcze większą moc. Nie zależało mu na poklasku i akceptacji, bo Jego wypowiedzi, niejednokrotnie nieprzyjemne, nie miały służyć Jemu, ale Sprawie, którą można rozumieć, jako: dobro ogólne. 
Kazimierz Kutz pozostawił po sobie bogaty dorobek artystyczny, który ma trwałe miejsce w historii polskiego kina. 

Patryk Tomiczek

Dyrektor Instytucji Filmowej SILESIA-FILM

SILESIA FILM
Partnerzy Instytucji